piątek, 26 września 2014

Oczyszczenie organizmu

Ostatnio sobie trochę pofolgowałam z jedzeniem dość mało wartościowych posiłków i mój organizm potrzebuje po prostu oczyszczenia. Postanowiłam opublikować post z podstawowymi produktami i poradami, które stosuję podczas takiego oczyszczania.
* Warto dodać, że opisuję, to co działa na mnie i to po czym ja osobiście się dobrze czuje. Jeżeli ktoś uważa, że postępuję nieodpowiednio, to czekam na wiadomość w komentarzu z przykładowym Waszym jadłospisem podczas  'dnia oczyszczania', a może wtedy edytuję post, zamieszczę Waszą poradę, która może okazać się skuteczna dla kogoś innego :)


- Moją pierwszą i podstawową zasadą jest picie wody. Najlepiej niegazowanej. Piję około szklankę przed snem i szklankę od razu po przebudzeniu (z rana najlepiej jest napić się wody z cytryną, która pobudzi Wasz metabolizm).

- Na śniadanie coś łatwo-przyswajalnego przez organizm: kasza manna, kasza kukurydziana bądź jaglana z mlekiem i bananem (po prostu uwielbiam te połączenia). Fajną opcją jest też kefir z dodatkami (płatki owsiane, otręby, orzechy, siemię lniane), ale ja zazwyczaj się po prostu tym nie najadam.

- Na drugie śniadanie koktajle owocowe bądź surowe owoce: najlepiej jabłka, grejpfruty bądź śliwki, które korzystanie działają na funkcjonowanie naszego przewodu pokarmowego. Kefir z dodatkami też jest dobrą alternatywą.

- Z obiadami bywa różnie, czasem przygotowuję coś łagodnego  np.: kasza jaglana z gotowanym kurczakiem i burakami, a czasem wolę przygotować coś ostrego, wyrazistego, co pobudzi pracę układu trawiennego: zazwyczaj pierś z kurczaka w przyprawach: curry, imbir, pieprz cayenne, chilli. z mieszanką warzywną. Dobrą opcją są zupy, ja osobiście uwielbiam takie typu krem. Niedługo pewnie zmieszczę przepis na zupę w takim stylu.

- Na kolacje coś białkowego z małą ilością węglowodanów: idealną propozycją jest twarożek, serek wiejski, standardowo pierś z kurczaka. Kefir, maślanka, jogurt naturalny też dobrze by się sprawdziły. Polecam również sałatki warzywne.

- Staram się jeść w odstępach czasowych - ok. 3 h. Nie jem 3 godziny przed snem.

- Gdy łapie mnie mały głód, szybko zaparzam zieloną herbatę. Przyznam, że jak piłam ją codziennie, nie zauważałam zbawiennego działania, ale jak pije ją co kilka dni i organizm nie jest do końca przyzwyczajony, to sprawdza się idealnie.

- Jem około 5 posiłków dziennie. Jeżeli chodzi o przekąski, to zazwyczaj są to właśnie owoce, orzechy, jogurty, domowe batony musli.

- Oczywiście należy wyeliminować: słodycze, alkohol i zadbać o odpowiednią ilość snu.

- No i znowu jedno z najważniejszych: aktywność fizyczna. Najlepiej się czuję, gdy zrobię trening, który jest dość intensywny i jestem po nim zmęczona. Muszę czuć pracę mięśni. Jeżeli Wy nie macie ochoty na maksymalny wysiłek róbcie lekkie ćwiczenia bądź po prostu pójdźcie na spacer, zamiast siedzieć cały dzień w domu. Byle być aktywnym.

Nie myślcie o tym, jak bardzo Wam się nic nie chce, tylko po prostu zacznijcie coś robić :)








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz