poniedziałek, 6 czerwca 2016

Domowe masło orzechowe

   Do zrobienia swojego masła orzechowego zachęcił mnie fakt, że moje ulubione masełko, które zawsze kupuje niestety nie było dostępne w sklepie, a przed moimi oczami w alejce sklepowej ukazały się zbawienne orzeszki ziemne na wagę! Nie wiedziałam tak naprawdę ile mam ich wziąć do zrobienia jednego słoika, więc wzięłam na oko może ze 430 g fistaszków, po obraniu ważyły około 350 g. Takim oto sposobem za słoik masła zapłaciłam 5 zł, gdzie w sklepie kosztują minimum 2 x tyle. 

   Do przyrządzenia własnego masła nie potrzebujecie tak naprawdę niczego więcej oprócz dobrej jakości blandera/malaksera, który wytrzyma pracę na wysokich obrotach nawet przez ok. 15 minut, orzeszków ziemnych i soli, która podkreśla smak masła, a przy okazji jest konserwantem, pozwalającym na dłuższe zachowanie świeżości produktu. Ja do swojej wersji masła dodałam 2 łyżki miodu (nie jest to koniecznością). Reasumując -  składniki, których potrzebujecie to: 350g orzeszków ziemnych, płaska łyżeczka soli, opcjonalnie 2 łyżki miodu.


Przygotowanie: Na suchej patelni najpierw należy uprażyć orzeszki, by wydobyć ich smak, kolejno wsypujemy orzeszki do naszego blendera/malaksera, dodajemy miód i miksujemy aż do wytrącenia się naturalnego tłuszczu - czasami trwa to 5 minut, czasami 10 czy 15, więc obserwujcie cały proces, aż orzeszki przybiorą pożądaną, gładką i oleistą konsystencję.




Kilka lat temu ktoś powiedział mi, że fistaszki to orzechy bez wartości, podaje je się tylko do piwa, a do tego człowiek staje się po nich gruby. Zatem młoda ja, skoro usłyszałam, że ktoś wysnuł taką teorię, to oczywiście w nią uwierzyłam - skoro ktoś tak powiedział, to znaczy, że tak jest. Mądrze. Na szczęście po jakimś czasie jak zaczęłam się interesować tematyką zdrowego odżywiania, zweryfikowałam tą teorię i moje zaskoczenie było bardzo pozytywne, bo okazuje się, że fistaszki to orzechy o wysokiej zawartości białka, a tłuszcz, który jest w nich zawarty, nie wpływa na wzrost masy ciała. Kwasy tłuszczowe z orzeszków ziemnych, to głównie jedno i wielonienasycone kwasy tłuszczowe, których w diecie Polaków zdecydowanie brakuje. Wykazują one działanie ochronne przed chorobami układu krążenia, które stanowią 1 przyczynę śmierci w naszym kraju. Mają też wiele innych pozytywnych właściwości, ale to wymaga poświęcenia całego posta na blogu. Wracając do orzeszków znajdziemy w nim błonnik, witaminę B1, PP (inaczej: wit. B3, niacyna), magnez, selen, potas oraz sporą dawkę antyoksydantów (głównie witaminę E), które zabijają wolne rodniki. 

2 komentarze:

  1. Ile powinno sie prażyć orzechy?

    OdpowiedzUsuń
  2. Sukces tkwi w odpowiednim podejściu do prowadzenia bloga, a artykuł mnie zachwycił. Polecam tego bloga!

    OdpowiedzUsuń