czwartek, 30 czerwca 2016

Kasza orkiszowa z soczewicą w sosie pomidorowym

W końcu znajduję czas na gotowanie. Dopiero teraz jestem w swoim żywiole, od razu czuję, że żyję! Podczas roku akademickiego wszystko dzieje się szybko i byle jak, na ugotowanie czegoś dobrego i zdrowego czasem udawało się znaleźć czas, ale fotografowanie i wstawianie postów było trochę problematyczne. Dobra organizacja czasu załatwiłaby problem, ale czasu już nie cofnę, więc taka ''gadanina'' mija się z celem. Udaje mi się utrzymywać moją wegetariańską dietę, widok mięsa i wędzonej wędliny nie sprawia, że mam ślinotok, więc jest dobrze. Obiad mięsny jadłam w poniedziałek, więc myślę, że na weekendzie skonsumuję jakiegoś kurczaka. Mój dzisiejszy wegański obiad, wyglądał tak:




Przepis:

Składniki:

  • 40 g soczewicy suchej
  • Pół saszetki ugotowanej kaszy orkiszowej 
  • 40 g papryki
  • 30 g cebulki (pół małej)
  • 1/3 puszki pomidorów (częściowo zmiksowanych)
  • Przyprawy: 1 łyżeczka curry, bazylii, ziół prowansalskich, 1/4 łyżeczki soli czosnkowej i odrobina pieprzu do smaku.
  • Łyżka oleju do smażenie
  • Łącznie około 0.5 szklanki wody (może odrobinę więcej - do 200 ml)

Przygotowanie:
  • W jednym garnuszku gotujemy kaszę, a w drugim soczewicę. Jest to połączenie idealne, gdyż jedno i drugie gotuje się tyle samo czasu, czyli 15 minut.
  • W międzyczasie kroimy paprykę i cebulkę w kosteczkę i podsmażamy na niewielkiej ilości oleju. Po 5 minutach dodajemy nasz przecier i dusimy całość na małym ogniu dopóki nie ugotuje się kasza i soczewica -> jak już się ugotowały dodajemy je do naszego sosu (pamiętajcie, żeby wsypać pół saszetki kaszy)
  • Dolewamy 1/3 szklanki wody i dusimy całość około 7 minut, kolejno dodajemy przyprawy i dusimy jeszcze 10 minut (należy cały czas mieszać potrawę i obserwować czy nie brakuje wody, a pewnie będzie brakowało, więc dolewamy pozostałość tego co w szklaneczce). Cały czas potrawę mieszamy i trzymamy na ogniu dopóki konsystencja nie będzie gęsta. Podczas gotowania sprawdzajcie smak, może okazać się, że lubicie bardziej intensywne smaki - wtedy polecam dodać szczyptę pieprzu cayenne.  

Bon appetit! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz